Etykiety

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podstawy inwestowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podstawy inwestowania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2014

Mój styl inwestowania i kryteria doboru spółek - rynek polski


Drodzy Czytelnicy,

Dziś chciałbym przybliżyć Wam mój styl inwestowania oraz kryteria którymi się kieruję przy analizie. Przedstawię też ostateczną listę spółek, które po kolejnej selekcji nadal znajdują się w moim kręgu zainteresowań i ich analizy chciałbym zamieścić na blogu (link do listy wstępnej - Lista ciekawych spółek).

Jeśli chodzi o mój styl to jestem inwestorem długoterminowym (a powiedzmy chcę nim być). Niezbyt zwracam uwagę na sytuację makroekonomiczną, a potencjalne kłopoty na świecie staram się wykorzystywać do zakupów po okazjonalnych cenach. Lubię spółki z perspektywicznych branż, o dobrych fundamentach i do tego prowadzące biznes który z jednej strony jest ciekawy, a z drugiej zrozumiały (dlatego średnio podchodzą mi np. spółki chemiczne czy energetyczne). W inwestowaniu nie stosuję zleceń typu stop lose (mam z nimi bardzo złe doświadczenia). Po moich dotychczasowych przygodach na giełdzie wiem też jak ważny jest moment wejścia w inwestycję (czytaj cena zakupu) i cierpliwe trzymanie akcji, więc nad tym elementem chciałbym mocno popracować. Dlatego, dla ułatwienia, przy każdej analizie zamierzam ustalać orientacyjny poziom wejścia i ewentualnego wyjścia z inwestycji. Wcześniej tego nie robiłem co postrzegam jako destrukcyjny błąd. I jeszcze jedna rzecz jeśli chodzi o fundamenty - nie analizuję dogłębnie każdej, nawet najmniejszej pozycji w sprawozdaniu. Dobry księgowy może bez problemu oszukać inwestora dlatego przykładam wagę do największych pozycji, najdokładniej przyglądając się rachunkowi zysków i strat (i powiązanej z nim polityki rachunkowości) oraz oczywiście przepływom pieniężnym. Zamiast kompleksowo sprawdzać spółkę wolę skupić się na jej otoczeniu, perspektywach, wielkości rynku na którym działa, konkurencji itd. Uważam, że to zdecydowanie ważniejsze niż szczegółowe poznanie każdej pozycji bilansu. Same spółki dzielę na trzy proste kategorie - stabilne, rozwojowe, innowacyjne. Teraz coś więcej o kryteriach:

Stabilne - przy analizie spółek z tej grupy zwracam szczególną uwagę na ciągłe i stabilne budowanie przez nie wartości wewnętrznej (czy w dobrych, czy w słabszych latach), wieloletnią zyskowność, najlepiej rosnące przychody, wysoką kapitalizację, długą historię działalności. Miłym dodatkiem jest oczywiście dywidenda. Wskaźniki które są ważne to:
  • ROE - stabilne i jak najwyższe, jednak bez szaleńczych poziomów
  • ROA - ponad inflację
  • Marża - na sprzedaży, operacyjna i netto, najważniejsze żeby była stabilna  
  • Poziom zadłużenia - nie zbyt wysoki
  • Płynność bieżąca - tu różnie dla różnych spółek 
  • Pokrycie zysku cashflowem operacyjnym
Do wyceny służył będzie z pozoru prosty acz skuteczny wskaźnik C/Z (jeszcze muszę pomyśleć nad wykorzystaniem go do analizy danych historycznych).
Spółki w tej kategorii które uważam za ciekawe: LPP, PZU, Wawel, Mieszko, PKO BP, Apator, Famur, Inter Cars, Śnieżka, Forte


Rozwojowe - w tej kategorii umieszczam spółki które już trochę są na rynku, pokazały się z dobrej strony i prowadzą ciekawy biznes, który ciągle ma potencjał do generowania wysokich zysków, na co dowodem ma być ponadprzeciętne tempo wzrostu przychodów i zysków bądź udana restrukturyzacja. W przypadku tych spółek zwracam też uwagę na zarząd i jego kompetencje, wielkość rynku zbytu oraz konkurencję (najlepiej jeśli jej nie ma). Najważniejsze wskaźniki:
  • ROE - musi być wysokie
  • Wysokie tempo wzrostu przychodów i zysków 
  • Marża - na sprzedaży, operacyjna i netto, tym razem stawiamy na wysokie wartości
  • Płynność bieżąca - tu różnie dla różnych spółek 
  • Pokrycie zysku cashflowem operacyjnym

Znów wycena będzie w oparciu C/Z, jednak będę akceptować wyższe poziomy niż dla stabilnych.

Spółki w tej kategorii które uważam za ciekawe: Magellan, Neuca, Krynicki Recykling, EUCO, Rainbow Tours, AB SA, Sonel, BSC Drukarnia, Paged

Innowacyjne - w tej kategorii umieszczam głównie spółki posiadające innowacyjny produkt/pomysł na działalność. Zazwyczaj są one w początkowym stadium rozwoju więc zwracanie uwagi na wskaźniki jak ROE, C/Z, marże czy tempo wzrostu przychodów często nie ma sensu. Liczy się przyszłość i szansa na osiągnięcie sukcesu. Najważniejsze do sprawdzenia to kompetencje zarządu, potencjał produktu, konkurencja i oczywiście wielkość rynku zbytu. Miłym bonusem w przypadku takich spółek jest też dotacja unijna. Wycena będzie zależała od rynku zbytu, ryzyko duże więc i spodziewane zyski muszą być ogromne.

Spółki w tej kategorii które uważam za ciekawe: Medicalgorithmics, Mabion, Voxel, Synektik


Oczywiście niektóre spółki pasują do obu kategorii bądź z trudem do którejkolwiek. Wszystko to jest umowne i zależy od interpretacji, taka jest moja i taką prezentuję. Sam podział ma tylko ułatwić i podzielić pewne rzeczy, nie będę się go sztywno trzymać. W końcu każda spółka jest inna, więc i każda analiza musi być "skrojona" indywidualnie.

Jeśli Waszym zdaniem przegapiłem jakieś ciekawe spółki które spełniają moje kryteria, to dajcie znać w komentarzach, może dołączę je do listy :) 

I na koniec wstępna lista z kolejnością analiz na najbliższy czas: Mabion, LPP, Voxel&Synektik, Wawel&Mieszko, Apator&Sonel, Magellan, Neuca


Jak tylko ostatecznie uporam się z sesją to biorę się za Mabionek. I tak to już za długo trwa ale mam nadzieję że jakoś przeżyjecie :)

środa, 15 stycznia 2014

Lista ciekawych spółek

Dziś udało mi się w końcu zabrać za wybranie spółek które wydają się interesujące. Wstępna selekcja odbyła się na podstawie ROE, zadłużenia oraz jakże obiektywnej miary czyli "przeczucia". Zbyt głęboko w fundamenty jeszcze nie zaglądałem.
W wyniku tego powstała dość długa lista spółek którym trzeba się trochę przyjrzeć i dokonać kolejnej selekcji, bardziej restrykcyjnej. Te które ją przejdą zostaną omówione na łamach bloga. Pogrubiłem spółki które obserwuję już jakiś czas (lub miałem je w portfelu) - ich analizy ukażą się na pewno.
Oto lista:

  1. Medicalgorithmics
  2. Mabion
  3. Voxel
  4. Synektik
  5. Magellan
  6. PKO BP
  7. PZU
  8. LPP
  9. Vistula
  10. Wojas
  11. Eurotel
  12. Neuca
  13. AB SA
  14. Delko
  15. Helio
  16. Śnieżka
  17. Rainbow Tours
  18. Apator
  19. Sonel
  20. Famur
  21. Krynicki Recykling
  22. Duon
  23. Forte
  24. Lubawa
  25. Lentex
  26. Suwary
  27. Lena Lighting
  28. PEP
  29. CD Projekt
  30. Sygnity
  31. Grupa Azoty
  32. Synthos
  33. EUCO
  34. Wawel
  35. Żywiec
Pierwszą przeanalizowaną spółką będzie zapewne Medicalgorithmics lub Mabion.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zasady inwestowania, wersja 1

Dziś postaram się ustandaryzować od nowa moje zasady inwestowania. Poprzednie zbierałem przez prawie 2 lata mojej przygody z GPW. Niestety nie wszystkich z nich przestrzegałem, nie wszystkie z nich są aktualne i nie wszystkie w ogóle maja sens. Dlatego zostaną napisane od nowa, aby lepiej oddawać obecną sytuację, zdobyte doświadczenie i aktualną strategię inwestycyjną. Wiadomo też, że trzeba ich będzie bezwzględnie przestrzegać (po coś prowadzę te kroniki).

I tak gwoli wyjaśnienia czemu wersja 1 - chciałbym co jakiś czas je aktualizować, żeby ewoluowały razem ze mną i nowo zdobytymi doświadczeniami. W końcu aby odnosić sukcesy trzeba eliminować błędy.

Oczywiście część zasad jest żywcem "zgapiona" od najlepszych inwestorów, ale na kim jak nie na nich należy się wzorować :)

Więc przechodząc do sedna - lista zasad:

1. Nie tracić pieniędzy.

Teoretycznie oczywista oczywistość, jednak na prawdę nie jest to takie proste. Bo co to znaczy nie tracić pieniędzy? Nie akceptować straty na akcjach? Tylko czy to nie może prowadzić do większych strat? Poza tym kto zaczynał inwestowanie wie że często nasze pierwsze zakupy są... powiedzmy chybione. Ale czy to można nazwać traceniem pieniędzy? Dla mnie nie zawsze. Dlatego ja tę zasadę będę interpretować jako unikanie strat pieniężnych spowodowanych przez własną głupotę/łamanie zasad/niecierpliwość które nie dają żadnego nowego doświadczenia.
Przykład - dwukrotnie kupiłem opcję na WIG20 (pomijam fakt, że w ogóle nie jest to zgodne z moją strategią inwestycyjną). Niby coś tam czytałem, coś tam wiedziałem, jakąś pseudo analizę zrobiłem. Pierwszy raz chciałem nauczyć się jak to jest - jak obsługuje się system transakcyjny, jak wygląda transakcja, czy można używać zleceń stop loss. Oczywiście na opcji straciłem :) Jednak zyskałem doświadczenie i moim zdaniem nie było to złamaniem zasady nr. 1. Natomiast za drugim razem było podobnie (z analizą i posiadaną wiedzą), jednak wiedziałem już jak wszystko działa, jak przebiega zakup itd. Byłem też świadomy swojej niewiedzy, nieumiejętności wyceny, niedociągnięciach w analizie technicznej. Oczywiście ponownie wtopa - ale tym razem inna. Opcja nr. 2 była stratna przez moją głupotę i było to jawne zmarnowanie pieniędzy którego można było uniknąć i które definitywnie złamało zasadę nr. 1.

2. Dokonywać zakupu tylko po dokładnej analizie i wycenie spółki.

Dokładna analiza to podstawa dająca komfort i pozwalająca skupić się na inwestowaniu długoterminowym. Jest to najważniejszy proces w podejmowaniu decyzji inwestycyjnej. Wycena natomiast chroni przed nieprzemyślanymi zakupami w pośpiechu (a takie już mi się zdarzały), pozwala nam trzymać emocje na wodzy, nie bać się odjeżdżających pociągów. Oczywiście używaną metodą będzie analiza fundamentalna, może czasem do wyznaczenia momentu wejścia wsparciem będzie analiza techniczna. Sprawdzany będzie także długoterminowy trend cen akcji, w końcu wykres może mówić o czymś czego gołym okiem nie widzimy lub przeoczyliśmy i wypadało by głębiej sięgnąć w fundamenty spółki.
Sama analiza nie będzie polegać wyłącznie na sprawdzeniu spółki. Będzie obejmować też zachowania cen akcji podobnych spółek, atrakcyjności branży, wielkości rynku zbytu i innych kluczowych czynników (np. ważne surowce, doświadczenie zarządu). Do tego jak najbardziej warto będzie wspomagać się wartościowymi zewnętrznymi źródłami informacji, w końcu nie można być ekspertem w każdej dziedzinie, a w takim wypadku korzystanie z zewnętrznych źródeł nie tylko poprawia jakość naszej analizy ale dodatkowo pozwala zaoszczędzić czas.

3. Ufać sobie i swoim analizom.

Wbrew pozorom bardzo ważna zasada. Do tej pory kiepsko było u mnie z ufnością do siebie, zbyt polegałem na opiniach innych, bałem się że popełniłem jakiś błąd. Powodowało to ciągłe ślęczenie nad notowaniami, strach przed spadkami, nie trzymanie się własnych zasad. Nawet lekka obniżka ceny posiadanych akcji generowała chęć sprzedaży aby jak najszybciej ciąć stratę. Jednak dzięki zaufaniu do siebie i swoich analiz (a ich dokładne przeprowadzenie zwiększa poczucie bezpieczeństwa) powinno udać się skończyć z tym przekleństwem.

4. Inwestować długoterminowo ponieważ w takim horyzoncie czasowym cena akcji dąży do jej wartości fundamentalnej.

Wcześniej oszukiwałem się, że przestrzegam tę zasadę. Czas z tym skończyć. Jeśli chcę inwestować długoterminowo, to trzymam wybrane akcje długo, nie przejmuję się krótkoterminowymi wahaniami cen (nigdy więcej!). Kluczem do poczucia komfortu przy inwestycji długoterminowej jest dokładna analiza i odpowiednia cena zakupu, więc cierpliwie trzymając się swoich zasad powinno być z tym coraz lepiej. 
Dla każdego z nas inwestowanie długoterminowe to szansa na zdobycie przewagi nad wszystkimi instytucjami, które z góry są na lepszej pozycji (więcej analityków, doświadczenie, dostęp do informacji). Jednak my nie musimy co miesiąc raportować wyników, nie musimy brnąć ciągle z tą samą strategią inwestycyjną, posiadając nadwyżki gotówkowe nie musimy dokonywać zakupów jeśli nie ma atrakcyjnych propozycji. Tutaj mamy komfort działania i należy to wykorzystać. Żeby to zrobić inwestujemy długoterminowo, wówczas znaczenie mają fundamenty i fakt posiadania informacji miesiąc wcześniej czy później przestaje mieć duże znaczenie. W takim horyzoncie czasowym cena akcji dyskontuje wszystkie czynniki fundamentalne o czym przekonałem się już nie raz, niestety zbyt szybko wychodząc z inwestycji (długoterminowej podobno :) ). 

5. Najważniejsza jest perspektywiczna branża.

Branża to klucz. Nawet najlepiej zarządzana spółka daleko nie zajdzie jeśli jej branża nie będzie perspektywiczna. Należy też pamiętać, że w obrębie jednej branży, porównując podobne spółki zawsze lepiej kupić drożej dobrą spółkę niż taniej słabą.

6. Pierwszy wzrost stóp procentowych lub spadek PKB może być dobrym sygnałem do sprzedaży akcji w celu odkupienia ich później.

Są to chyba najlepsze zwiastuny korekty na giełdach. Nawet jeśli takie informacje nie muszą mieć wpływu na fundamenty akcji, mogą powodować spadki ich cen. Jak wiadomo w trakcie bessy ludzi ogarnia panika i spadają ceny większości akcji, niezależnie od realnej kondycji spółki. Wiedząc to, warto zwracać uwagę na kluczowe dane, żeby sprzedawać kiedy jest zbyt ekstremalnie drogo, albo próbować wejść w inwestycję kiedy będzie taniej.

7. Nie kupować zbyt często - im mniej transakcji tym mniejsza prowizja.

Proste i logiczne, nie potrzebuje nadmiernego komentarza. Inwestując długoterminowo mamy pewne przewagi - mniej płaconych prowizji, zapłata podatku dopiero w momencie realizacji zysku. Dlatego należny z nich korzystać, a najlepszy na to sposób to jak najmniejsza liczba zawieranych transakcji.

8. Starać się żeby inwestowanie było proste i coraz mniej czasochłonne.

To moja zasada-cel. W naszym życiu najważniejszym zasobem jest czas, za nic nie kupimy go więcej, nie wiemy ile go mamy, nie jest nieskończony. W dodatku może się wyczerpać w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego musimy go bardzo szanować, czyli korzystać z niego jak najefektywniej. Ciągłe ślęczenie przed monitorem, analiza każdej pozycji w raporcie, próba poznania się na wszystkich branżach jest moim zdaniem marnowaniem czasu, trzeba więc proces decyzyjny optymalizować pod względem czasochłonności i to chcę zrobić. Służyć do tego mają m.in. serwisy dostarczające dane w formacie .xls, informacje z rekomendacji, zewnętrzne opracowania na temat danych branż. Wszystko to, jeśli jest rzetelne, ułatwia i przyśpiesza proces inwestycyjny. Nie będę więc miał oporów przed płaceniem abonamentów itd. za dostęp do takich narzędzi.

9. Nigdy nie inwestować w biznes który niszczy życie (alkohole, kasyna itd.). 

Powiedzmy że ta zasada wynika z moich przekonań/poglądów. Co niszczy życie nie generuje nic wartościowego, koniec kropka.

10. Nigdy nie inwestować w deweloperów i przemysł budowniczy.

Dlaczego akurat deweloperzy i budowlanka? Jestem do nich mocno zrażony, jedyne starty jakie kiedykolwiek poniosłem były na spółkach z tych branż, więc aby nigdy nie popełnić tych błędów ponownie zdecydowałem o unikaniu ich. Poza tym uważam je za zbyt ryzykowne i ogólnie trudne od strony chociażby analizy bilansu (łatwo o manipulacje).

No i koniec.
A teraz (po stworzeniu tego przydługiego posta) powoli zabieram się za stworzenie listy interesujących spółek i kryteriów wykorzystywanych przy wyborze :)